Logo


 

Plik banneru

Magda Gessler zmienia nazwę i wystrój Leo Libry

Artykuł dodany: Czwartek, 21 czerwca 2012
Magda Gessler zmienia nazwę i wystrój Leo Libry

Plik banneru
 


Dziki Dwór "Pod Kaczką" - tak od dzisiaj nazywa się restauracja, która do środy nosiła nazwę Leo Libra. Magda Gessler, która zawitała do Gniezna we wtorek, odwiedziła gnieźnieński lokal. Jakie zmiany wprowadziła w gnieźnieńskiej restauracji? Co powita nas na wejściu? Jakie były wrażenia "gości"? Odpowiedzi w artykule.

ALBUMY ARTYKUŁU:

We wtorek pojawiła się informacja, że w Gnieźnie gości Magda Gessler - znana restauratorka prowadząca program „Kuchenne rewolucje” na antenie TVN. Lokalem, który został wzięty na celownik była Leo Libra. Udało nam się ustalić, że wczoraj (środa) został przeprowadzony casting na nowych kucharzy. Podobno zatrudniono trzech nowych kucharzy, którzy mają poprawić jakość serwowanych dań. Są to jednak niepotwierdzone informacje, bowiem przez te wszystkie dni nie udało nam się porozmawiać ani z właścicielką lokalu, ani z samą Magdą Gessler.
Dzisiaj wieczorem, ok. godz. 18.00 miała rozpocząć się finałowa kolacja. Kiedy rozeszła się informacja, że Magda Gessler jest w Gnieźnie, mieszkańcy chcieli, opierając się na tym, co zawsze widzą w telewizji, otrzymać zaproszenia na wieczorną ucztę. Jak to wyglądało opowiedzieli nam sami gnieźnianie. Cała ta sytuacja, która trwa już od wtorku jest po prostu niesmaczna - mówi Waldemar Pawlak, gnieźnianin, który przez 3 dni starał się o zaproszenie na finałową kolację. Kiedy dowiedziałem się o tym, że pani Magda Gessler przyjechała do Gniezna ucieszyłem się myśląc, że w końcu coś się w naszym mieście zmieni. Niestety czar bardzo szybko prysł kiedy przyszła pora na możliwość otrzymania zaproszenia na dzisiejszą kolację. Okazuje się bowiem, że członkowie ekipy telewizyjnej mówili swoje, a ekipa restauracji coś zupełnie innego. W ciągu trzech dni było już tyle wersji wydarzeń w tym temacie, że trudno to zliczyć. Kiedy pytałem ludzi znajdujących się w lokalu o to, w jaki sposób można dotrzeć na uroczysty finał, słyszałem rozbieżne wypowiedzi. W efekcie finalnym postanowiłem jednak dziś przyjść i raz jeszcze zobaczyć, jak to wszystko wygląda. Nie wiem do tej pory w stu procentach na jakiej zasadzie zostali zaproszeni Ci, którzy, jak widać, dzisiaj przybyli. Mogę się tylko tego domyślać. Nie chcę także wnikać w to, kto jest winien tego całego zamieszania, ale mam przesłanie dla tych, którzy do takiej sytuacji dopuścili, nie wskazując bezpośrednio winnych - otóż rozpoczynając praktycznie „od zera”,  trzeba także zadbać o klienta indywidualnego, takiego, który chce przybyć z zewnątrz i po prostu poczuć się swojsko, a jeśli nie ma się na coś wpływu, to pozostaje jeszcze coś takiego jak szacunek dla człowieka i zwykłe „ludzkie” podejście. Nie trzeba chyba być restauratorem, żeby to wiedzieć. Dotyczyć to powinno wszystkich bez wyjątku, niezależnie czy zajmują wysokie stanowiska, czy też są osobami publicznymi. A teraz,  jak można zobaczyć, część osób została odprawiona z kwitkiem, bo nie mogą wejść do lokalu i spotkać się z panią Gessler. Być może zaistniały problemy w komunikacji, ale teraz już do prawdy nie dojdziemy. Niesmak jednak pozostał, a szkoda. Nie starałbym się o zaproszenie przez trzy dni, wiedząc, że tak to się skończy. Ktoś tu więc najwyraźniej mija się z prawdą, ktoś ściemnia i ja się pod tym nie podpisuję. Niestety takich osób było dzisiejszego wieczoru znacznie więcej. Niektórzy specjalnie zwalniali się w dzień z pracy, żeby otrzymać zaproszenie na finałową kolację. Bardzo chętnie wypowiem się na temat tego jak wygląda wejście na finałową kolację - mówi Zbigniew Podgórski, mieszkaniec Gniezna. Dzisiaj około południa specjalnie urwałem się z pracy, żeby zrobić żonie niespodziankę i wieczorem zabrać ją na kolację. Usłyszałem, że zaproszenia nie były jeszcze rozdawane, bo nie ma jeszcze pani Magdy Gessler. Czekałem prawie godzinę, po czym od ekipy technicznej, obsługi (nie wiem dokładnie jak określić te osoby) dowiedziałem się, że zaproszenia były rozdane wczoraj. Powiedziano mi jednak, że można przyjechać wieczorem i wejdzie się na kolację. Przyjechaliśmy więc ze znajomymi, kupiliśmy kwiaty dla właścicielki lokalu, nastawiliśmy się na miły wieczór, po czym usłyszeliśmy, że nie wejdziemy, bo nie mamy zaproszenia. Ja doskonale widzę dlaczego nie wpuszczono nas do środka. Gniezno nie jest dużym miastem. Przynajmniej 1/3 ludzi, którzy weszli kilka minut temu do środka znana jest większości gnieźnian. Zresztą wystarczy zobaczyć jakie samochody stoją w tej chwili przed restauracją. Ja nie neguję zapraszania osób znajomych, wpływowych itp., ale można było powiedzieć wprost jakie są zasady. W każdym razie czuję się potraktowany nieludzko. Nie mam zamiaru psuć sobie, i przede wszystkim żonie, tego wieczoru, więc wybierzemy się na kolację do innej restauracji.
Jedną z najbardziej widocznych zmian są ... kaczki, które pojawiły się wszędzie. Na zewnątrz pojawił się baner z nową nazwą Dziki Dwór "Pod Kaczką". Na drzwiach wejściowych naklejono przejrzyste fotografie kaczek. Na ścianach wewnątrz lokalu także wszędzie widnieją kaczki. Jedzenie? Z tego, co piszą nam nasi czytelnicy, którzy gościli na finałowej kolacji, to menu zdecydowanie się poprawiło. Powitano ich zupą kurkową na rosole z kaczki, później podano pierogi z nadzieniem z kaczki, na drugie danie kaczka, a na deser pierogi z jagodami polane słodką śmietaną. Jeżeli uda się gnieźnieńskiej restauratorce utrzymać poziom, na jakim zaserwowana była dzisiejsza kolacja, to Dziki Dwór "Pod Kaczką” powinien zyskać wielu nowych klientów. Magda Gessler przyjedzie jeszcze na kontrolę za kilka tygodni. Oceni wówczas czy „nowa” restauracja podołała postawionemu zadaniu.
(Buk)

Dodaj komentarz
Podpis:

Komentarze do artykułu (81)

Lll3
13.04.2014 16:38

nie ma jak to obiad w domu

Odpowiedz
Stanisław Blumenfeld
28.06.2013 03:22

Nie wiem jak można trzy dni żebrać o kawałek kaczki :D

Odpowiedz
Nicol
18.06.2013 21:33

Ha ha jak za dużo wypił to teraz cierpi:)

Odpowiedz
Żal
18.06.2013 21:27

Komentarz pod spodem to chyba złośliwość i zazdrość które przez panią przemawiają.

Odpowiedz
Lidia
18.06.2013 20:13

ależ "ciekawy" temat pan redaktor znalazł, na prawdę nie można sie oderwać.nie ma juz nic ciekawszego ?

Odpowiedz
Niezadowolona
17.06.2013 13:08

Dnia 14.06.2013 odbył się w Leo Librze bal gimnazjalny trzecich klas gim nr 1 z Gniezna . Jedzenie było stare,rozmrożone nie wiadomo od kiedy! ,syn dostał zatrucia pokarmowego i cierpi już trzeci dzień !
Dewolaje były przeterminowane ,może od pół roku zleżałe w zamrażalce !
Sanepid powinien zamknąć tą restaurację!

Odpowiedz
Agnieszka Dubaj
16.05.2013 20:30

Witam,w dniu 12.05 br byłam na komuni w Leo librze jako gość. Jestem mile zaskoczona obsługą i smacznym jedzeniem.Wszystko było gorące, smaczne i ładnie podane. Owoce ułożone na lustrach robiły wrażenie. Moim zdaniem wybór tej restauracji był trafiony.

Odpowiedz
Sylwia Tomicka
13.05.2013 15:16

Jestem na nie. W dniu wczorajszym uczestniczyłam w przyjęciu z okazji I Komuni Św., które odbywało się właśnie w Leo Librze. Jestem zażenowana tym co zostało zaserwowane. Mieliśmy wrażenie jakby całe menu to były odgrzewane porcje z piątku i soboty, które ostały się po weselach. Nie mam oczywiście pojęcia czy były tam te imprezy, ale podane mięsa takie sprawiały wrażenie. Rosół przesolony, jedyny plus to to że był gorący. Goście nie bardzo wiedzieli jak się zachować kiedy szefowa kuchni podeszła zapytać czy wszystko smakuje.
My nie będziemy w tej restauracji jadać, wręcz będziemy odradzać wszystkim którzy wpadną na pomysł by tam zajrzeć.
Jeśli we wszystkich restauracjach, które firmuje Magda Gesler jest podobnie to my mówimy pas.

Odpowiedz
Mieszkańcy grodu nad Brdą
04.03.2013 09:50

Dzisiaj byliśmy z naszymi przyjaciółmi z Gniezna na obiedzie w głośnej ostatnio restauracji Dziki Dwór "Pod kaczką. Była godzina około 15-ta a w lokalu było zajętych około 50 % miejsc, w sali, która była udostępniona gościom.Zamówiliśmy żurek w chlebku oraz pieczoną kaczkę z pyzami oraz przystawkami.Żurek dość ciepły, gęsty, dobrze przyprawiony, smaczny.Kaczka pieczona, nadziewana, trudno powiedzieć czym, dość smaczna, podane pyzy letnie, przystawki na poziomie średnim.Od czasu wizyty Pani Gesler dużo w lokalu się zmieniło.Przede wszystkim nie ma już bardzo zdolnych kucharzy a jest pani, która kieruje kuchnią i to widać w jakości podawanych potraw.Obsługa kelnerska bardzo miła i na wysokim poziomie.
Wystrój wewnętrzny lokalu bardzo przyjemny, w przeciwieństwie do zewnętrznej elewacji i postkomunistycznej architektury !

Odpowiedz
Paola
01.03.2013 15:53

Witam, ja natomiast polecam ta restauracje. Jest bardzo smacznie i obsługa jest bardzo miła.

Odpowiedz
Rozczarowany
16.02.2013 20:41

Witam. Od razu zaznaczam, ze nie mam nic wspolnego z Gnieznem, nie jestem konkurencja, a nawet nie jestem osoba z branzy gastronomicznej. Do tej restauracji zajrzalem przejazdem,jako widz programow p.Gesler i wielbiciel kaczki. Duzo jadam w restauracjach,ale tej bym nikomu nie polecil. Bardzo niemile wrazenie i przyjecie przez personel.1. W srodku zimno,jak w psiarni.2. 'Olewal' nas kelner ( i nie cytuje tu piosenki) - karty nie doczekalismy wcale, wiec wyszlismy z lokalu. 3. Osoby,ktore przyszly po nas karte otrzymaly od razu, no ale moze to byly te wspomniane lokalne vipy. 4. Przy wejsciu totalne nieporozumienie - palarnia. Wchodzac weszlismy w dym papierosowy. Z tego, co wiem takie otwarte palarnie sa obecnie w naszym kraju niezgodne z prawem. Podsumowujac: pojechalismy kawalek dalej i zjedlismy pyszny obiad. Celowo nie pisze gdzie,zeby wlascicielka nie sadzila, ze jestem jej konkurencja.

Odpowiedz
Adam
05.01.2013 18:40

Byłem wczoraj na tej słynej Kaczce.Noi klapa ohydna była,odbijało mi się nią aż do Świecka.W pierwszym przydrożnym BARZE można smaczniej zjeść.Przereklamowana ta Restauracja.Pozdrawiam

Odpowiedz
Była
14.10.2012 14:29

W telewizji było widać bardzo mało, więc może napiszę kto m.in. był: Agnieszka Rzempała - Chmielewska (starostwo, Z. Kwiatkowski (Przemiany), Grzegorz Słomowicz (nazwisko znane), Marcin Bajer (sklep z art. dla koni), rodzina Ławniczków (Copypoint). snoby ! :D Wywyższanie się gnieźnieńskich snobów nie zna granic :D Jak ja się cieszę, że nie jestem takim d. lizem jak oni :D

Odpowiedz
Jacek
13.10.2012 19:28

Sam bym się tam wybrał ale nie znam adresu. Może być pysznie. Pozdrawiam.

Odpowiedz
Studentka
13.10.2012 19:09

Na prawdę gratuluję rewolucji i trzymam kciuki! :)

Odpowiedz
Misia
13.10.2012 10:56

biedny redaktorzyna nie najadl sie za fre

Odpowiedz
Sławek
12.10.2012 01:42

bardzo fajna restauracja. Wreszcie eleganckie miejsce gdzie można smacznie i zdrowo zjeść z rodziną.
Polecam całym sercem .i żołądkiem :D

Odpowiedz
Wiesiek
11.10.2012 23:32

Jest Pani piękną i wspaniałą osobą. Też prowadzę lokal w Wielkopolsce i wiem jakie to trudne. Pozdrawiam! W.

Odpowiedz
Restaurator
23.09.2012 13:33

Pani Basiu proszę się nie przejmować złośliwymi komentarzami patologicznych osób z tego miasta chcących się wbić na kolację żeby nażreć się do syta raz w roku za darmo.GŁOWA DO GÓRY!

Odpowiedz
Klient
22.07.2012 23:45

Byłem w lokalu w niedziele w godz ok 13 14 ruch bardzo duży. Fakt wielu ludzi musiało czekać ale za wolnym stolikiem a co do czekania na jedzenie zamówiłem kaczkę czekałem ok 30 min dla tego że wszystkie juz zostały sprzedane a są robione naprawdę na świeżo. Warto było czekać to muszę przyznać. Obsługa miła i robiła co mogła uwijali się jak mróweczki patrząc na ruch jaki był. Moim zdaniem wszystko zmierza ku dobremu polecam

Odpowiedz
Mariusz
22.07.2012 18:06

restauracja ktora ma jedno sztandarowe danie ("tytulowa" kaczka) warte zainteresowania. cala reszta karty mniej lub bardziej przecietna. Cóż z tego skoro na jego podanie trzeba czekac poltorejgodziny (sic!) i jeszcze sie go nie doczekać! Pytanie do wlascicielki - po co brac sie za cos, co ewidentnie przerasta - i obsługę i tych ktorzy za ta obslugę odpowiadają? Przeciez to jasne że klient po takiej przygodzie z "dzikim dworem" bedzie to miejsce omijał szerokim łukiem.

Odpowiedz
Zadowolony stały klient
21.07.2012 22:59

Każdy piszący źle o Pani Basi musi naprawdę puknąć się w głowę. Bardzo uczciwa i rozsądna kobieta. Co do Dzikiego dworu pod kaczką jedzenie naprawdę pyszne nie ma osoby która nie wyszła by nie zadowolona. Osoby piszące o weselu za 170 zł muszą naprawdę czuć strach konkurencyjny tej firmy wszelkie imprezy robione bardzo solidnie i elegancko. A co do kaczuszki palce lizać tak trzymać.

Odpowiedz
Kolo
20.07.2012 10:00

Pani Właścicielko! Sama się pani pchała do programu,a teraz jest pani zawiedziona negatywnymi opiniami? Czasem chęć zysku popycha do iracjonalnych zachowań.

Odpowiedz
Barbara Kędzierska
16.07.2012 22:01

Droga Pani Moniko " Monia " oraz Pani "Zawiedziona" jestem właścicielką lokalu, w którym miałyście wątpliwą przyjemność gościć ( tak wynika z Waszych wpisów ), skoro jesteście takie zawiedzione to może zechciały byście się przedstawić. Myślę sobie, że jesteście moją wystraszoną konkurencją, ponieważ odkąd prowadzę restaurację tj, od 20 r. to nigdy na uroczystościach nie doliczałam dodatkowej kawy (jak to policzyć ?, poza tym każda Para Młoda podpisuje umowę, w której zawarte są wszystkie warunki, również te które dotyczą odpłatności. Czy pozwoliła by Pani doliczyć sobie np. "klimatyczne" albo dodatkową opłatę za np. cukier lub mleczko do kawy ? Jeśli tak to gratuluję.), ponad to nie mam zestawu weselnego za 170,0zł.- to opinia Pani Zawiedzionej, lub po prostu kłamstwo konkurencji. Jeśli się z tym nie zgadzacie drogie Panie, to podajcie terminy swoich uroczystości, a ja, obiecuję Wam i Czytelnikom, że skonfrontuję to z moim kalendarzem i sprawdzimy czy rzeczywiście Miałyście w moim lokalu Swoje uroczystości. Jestem pewna, że to co opisujecie jest wysane z palca, stąd też moja zdecydowana odpowiedź, nie chcę się wybielać, potrafię przyznać się do błędów, których zresztą popełniłam wiele w swoim życiu zawodowym, ale Wasze tzw."opinie" są krzywdzące dla Mnie i Mojej załogi, która nie zasługuje nawet na jeden z Waszych zarzutów. Pozdrawiam Barbara Kędzierska.

Odpowiedz
Zawiedziona
13.07.2012 10:24

Też organizowałam tam wesele i żałuję do dnia dzisiejszego! Nawet wróbel by się tym nie najadł a koszt to 170 zł od osoby! Obsługa stała a ja całą imprezę biegałam i przepraszałam gości za braki na stolikach! Najgorsza była odpłatna kawa o której nic nie wiedziałam! Właścicielka obłudna!

Odpowiedz
Monia
12.07.2012 10:30

Miałam wątpliwą przyjemność współpracować z restauratorką przy organizowaniu mojego wesela. Powiem jedno ku przestrodze przyszłych małżonków wierzcie mi lepsza będzie remiza strażacka na jakiejś wsi! Jedzenie może i zmienione ale właścicielka ta sama! Zakłamana! Pracownicy fatalni!

Odpowiedz
Ktoś
06.07.2012 00:17

Czy takie tłumy ze stoliki trzeba rezerwować? Coś mi się wydaje że drugie imię Pani Basi to Asia. Przecież tam jest pusto.

Odpowiedz
Asia
03.07.2012 21:24

Byliśmy dzisiaj z rodziną sprawdzić rewolucję Pani Magdy Gesler w dawnej Leo Librze - muszę przyznać, że jedzenie palce lizać za przystępną cenę ( już dawno tak małego rachunku nie płaciliśmy w restauracji) i już zarezerwowaliśmy stolik na kolejny posiłek. Co do nowej nazwy lokalu mogę tylko napisać, że z dworem to ma mało wspólnego, ale w rzeczywistości wnętrze lepiej wygląda niż przedstawiają to zdjęcia :-)

Odpowiedz
Do oburzona
30.06.2012 15:25

Drogo Pani. Byłem w Leo Librze jeden raz i to mi wystarczyło. Proszę nie pisać że to lokal nieporównywalny do inych bo chyba na myśli miała Pani stragan z grochówką w Skorzęcinie choć i tam jedzenie jest lepsze. Zamówiłem dewolaja który pachniał pączkami podany był z ziemniakami i to bez sosu do tego surówka z pomidora i ogórka która pachniała rybą a wyglądała jak by za chwile chciała wyjść z salaterki. Znajomy zamówił spagheti podane z kawałkiem "smażonego" boczku a w rzeczywistości spalonego tak, że zęby można połamać. Był to okres zimowy więc oczywiście zimno klientów zero a za to zapłaciliśmy 60 zł. Z całym szacunkiem ale w żadnym z naszych gnieźnieńskich lokali nie bylem tak zażenowany.
Trzeba właścicielce uzmysłowić że to nie studencki bar gdzie od 3 lat podaje dewolaje z kuleczkami lecz restauracja. Tutaj nie przyjdzie głodny student który nie ma wyjścia i w przerwie na szybko coś zje.

Odpowiedz
Gnieznianka
30.06.2012 12:32

Mnie tez podobala sie bardziej byla nazwa tego lokalu,nie mieszkam w Gnieznie juz od paru lat,ale ogladalam zdjecia z strony int.LeoLibry,bylam zachwycona,po tej rewolucji nie mam ochoty jakos juz tam pojsc,ciemno,zimno nie przytulnie,i jaki to ma zwiazek ze dzikim Dworem :-( nie mam pojecia.Dla mnie slowo dziki cos okresla ale to miejsce nie ma nic z tym slowem wspolnego,jak juz to bardziej bym byla za tym restauracja " Pod dzika kaczka" .ale Leo Libra i tak byla bardzie orginalna.pozdrawiam

Odpowiedz
Kelner
27.06.2012 15:31

my to dwie różne osoby :)

Odpowiedz
?/??
27.06.2012 14:07

już były kelner?

Odpowiedz
Byly kelner z leo
26.06.2012 21:20

Pawlak idz sie leczyc jestes nienormalny zal.pl dobrze ze cie nie zaprosili bo wstyd takiego wsiura jak ty do lokalu zaprosic. Pani Basiu gratuluje tak dobrego wyboru jak pani Magda. Gesler

Odpowiedz
Redaktor
26.06.2012 10:33

Pawlak, zejdź do podziemi! Przestań ludziom uwłaczać! Czy ty nie masz co robić?!

Odpowiedz
Aluś
26.06.2012 10:19

Pani Restauratorko Leo Libry!Niepotrzebnie pani dała się namówić na zmianę wystroju tej oto restauracji.Wnetrze restauracji zmienia się wtedy,kiedy jest fatalne.A tam nie było wcale tak żle.Teraz wygląda okropnie.Ktoś z komentujących napisał- faktycznie tapeta żle położona,a i farba ma nie ten kolor.Ciemno jak w norze bobra.jAK JUZ KTOŚ BIERZE SIĘ ZA ZMIANY,TO NIECH ZROBI TO DOBRZE.Cała nazwa kojarzy mi się bardziej ze starym budownictwem położonym nad rozlewiskiem. Budynek Leo Libry jest po generalnym remoncie,ale w niczym nie przypomina dworku.Może pani Gesler robi pikanteryjne potrawy,ale jako dekorator wnetrz,to nie ma za grosz smaku (ostatnio oglądałam wnętrze jej domu na str,inter.i stwierdzam,że ma każdy mebel z inej epoki.Naciepielone wszystkiego po troszku)To tyle, jeżeli chodzi o zmanę nazwy i wystrój,do potraw nic nie mam.

Odpowiedz
Asia
25.06.2012 17:23

Dwór w byłej stołówce zakładowej? :-) rzeczywiście dzika ta kaczka nie ma co

Odpowiedz
Kelner
25.06.2012 15:56

pracowalem w tej restaracji tak samo jak i colegium i bistro na tumskiej. znam wlaścicielke od dluzszego czasu, i nie piszcie ze jest zadufana w sobie kobietą , bo tak nie jest. Jest przeciętną osobą jak zwykly Kowalski czy Nowak. z resztą otwarcie tej restauracji ktore bylo chyba z poltora roku temu bylo podzielone dla VIP'ow i calego gniezna. mozna bylo wejsc wypic kawke i zjesc cos za darmo. Pani Basia jest bardzo otwartą osobą i nigdy nikogo nie traktowala patrzac na pozycje w miescie czy zer na koncie. pozdrawiam

Odpowiedz
Gosc
24.06.2012 14:05

o LUDZIE !
połowa artykułu powyżej to pretensje niezaproszonego gościa.zaproszenia były rozdawane na ulicy - widziałam. Czyli tak jak to zawsze w tym programie. Nigdy nie było na to konkursów i nigdy nie pójdzie ten co najbardziej chce tylko ten kto dostanie zaproszenie.
Super, że jeden odcinek był kręcony w naszym mieście i fajnie że w Leo Librze.
Ciekawi mnie co oprócz menu zostało zmienione:) i bardzo ciekawe czy Pani Magdzie smakowały dania z Leo Libry. Ja byłam tam na kilku weselach i jedzenie zawsze było pyszne, obsługa super. Jeżeli nie szło w restauracji to chyba kwestia lokalizacji wiec na pewno reklama kuchenych rewolucji się przyda !
Życzę powodzenia restauracji:)

Odpowiedz
Bartosz Turla
24.06.2012 11:21

Pan Pawlak to tylko z palikotem i SLD pasuje a nie z pisaniem ! Zal d. ściska ze nie najadł sie kaczki idz Pan do Pietraka tam juz kazdy plebs wchodzi .
Kolo zarabiasz 2 tys i nie stac cie :D:D:D hahaha ale smiech ja zarabiam 150 i stac mnie na dwie kaczki , pewnie kredytów masz na 150 :D

Odpowiedz
Oburzona
24.06.2012 10:40

A ja uważam, że to całe zamieszanie robi konkurencja. Odkąd Leo Libra ma nowy lokal ( który jest nieporównywalny do inych w Gnieźnie , do tego smaczne jedzenie ) ciągle robi się wokół zamieszanie. Zazdrość ludzka nie zna granic. A ceny nie są tak wysokie, najlepiej samemu sprawdzić.a nie słuchać zawistnych ludzi .

Odpowiedz
Xxxxx
24.06.2012 00:20

bede robic tam wesele i na zaproszeniu napisze ze odbedzie sie przyjecie pod kaczka haha

Odpowiedz
Odbity od drzwi
23.06.2012 23:32

niedopuszczalne to jest odbijanie klientów od drzwi! Napisał bym Wam epitety, które przychodzą mi na język, ale redakcja (słusznie) nie zakceptowała mojego poprzedniego komentarza. Banda złotych klientów gnieźnieńskich banków!

Odpowiedz
Mieszczuch
23.06.2012 23:16

Sory.widzieliście ceny w . w tej kaczce jakiejś tam :P Przyznam, że zarabiam ponad 20zł na rękę ale.no sory ale nie stać mnie na takie miejsca.

Odpowiedz
Anonim
23.06.2012 23:13

Do Waldemar: Inteligencie, czy Ty nie wiesz, że Waldemar Pawlak nie jest redaktorem tego portalu? Czytaj ze zrozumieniem chłopczyku. Dziwne, że tak się orientujesz kto był w środku. Podpisz się cwaniaczku z imienia i nazwiska, to okaże się kim jesteś :)

Odpowiedz
Kronikarz
23.06.2012 22:56

Dziwi że Baśka miała w d. nas szaraczków,przecież jeszcze nie dawno obsługiwała jako kelnerka nas a teraz wielka restauratorka.ja twierdzę że Magda G. nie podpisze się spod tym za parę tygodni.

Odpowiedz
WALDEMAR
23.06.2012 22:51

szanowny Pan red Pawlak VIPów to na oczy niw widział :P moje pytanie czy był tam może jakiś Poseł ? senator ? Prezydent ? Starosta ? Arcybiskup ? lub Prezes jakiejś Gnieznienskiej spółki ? nie wiec wes sie Pan za ino robote bo ten pseudo artykuł to same wypociny , ale gdyby to Pana "Redaktora " znajomy lub ktos z rodziny miał Pania Magde Gesler u to by pisal w samych superlatywach , zazdros widac u Pana nic wiecej zero obiektywizmu . Napisze do Pani Gesler zeby zawsze prosiła naszego "redaktorka" na degustacje bo zal mu kasy wydac :D:D:D jaki portal taki artykuł , na inych portalach gnieznienskich cos takiego jest nie dpopuszczalne!

Odpowiedz
Ciekawy
23.06.2012 22:13

kiedy w telewizji.

Odpowiedz
Mateusz
23.06.2012 20:33

Taki z tego budynku dwór jak ze mnie baletnica.

Odpowiedz
Ernest
23.06.2012 12:34

Czy kogokolwiek, kto miał do czynienia z właścicielką Leo Libry, a nie jest jej znajomy, zaskoczyło takie zachowanie? Wiadomo, że obraca się w kręgach na swoim poziomie. Zazwyczaj osoby, które dochodzą do jakichś pieniędzy nie zwracają już uwagi na zarabiających 150zł miesięcznie. Jedni robią wystrój sali w Leo Librze, drudzy drukują plakaty i kaczki, trzeci organizują tam koncerty, ini po prostu mają znane nazwiska. Nie wierzę, żeby te wszystkie osoby koczowały za zaproszeniami lub przypadkowo wszystkie w jednym momencie zjawiły się pod restauracją jak rozdawali zaproszenia i nie było w tym czasie osób "bez nazwisk".

Odpowiedz
Tomek kucharz
23.06.2012 12:16

Zmiana nazwy to zdecydowana porażka. Ja nie mogę zapamiętać nowej nowej nazwy. Wiem, że coś z dworem i kaczką i dzikim, ale nie wiem w jakiej kolejności. Super, że jedzenie się poprawiło, ale wystrój jest tragiczny. W ogóle jak oni ponaklejali te fototapety? Same pęcherze!
Co do tego, że nie wpuszczono zwykłych mieszkańców, to myślę, że nie trzeba tego komentować. Na zdjęciach widać kto był zaproszony. Może nie same osoby publiczne, ale na pewno wzięto pod uwagę grubość portfela.

Odpowiedz
Xena
23.06.2012 11:06

to poprostu gniezno, vipy-buraki gnieznienskie,widocznie klient indywidualny bedacy zwyklym szarakiem ich nie interesuje, a vipy byly po to by sie pokazac w telewizji to calo gniezno.ale jesli wlasciciele uwazaja ze vipamami sie utrzymaja to powodzenia zycze :)vipy sa tylko jak cos sie dzieje.

Odpowiedz
Poprawny manager
23.06.2012 10:46

Cos strasznego tak piękna restauracja jaką była Leo Libra zamieniła sie ciemny kurnik w kolorach euro 2012 . Zaproszenie tej restauratorki to gwóźdź do trumny tej restauracji. W tej restauracji potrzebny był klimat artystyczny a nie kulinarno estetyczny. Należało wstawić biały fortepian i zatrudnić profesjonalnego muzyka nawet z wokalistką , inego dnia mogli by zagrać górale . Do takich aranżacji dobrać potrawy i sukces byłby murowany . Nie zmienia sie logo znanego od wielu lat bo to troszke jakby Wedel zmienił nazwe na knedel. Ostatni problem to taki iż w jednej ofercie nie pakuje sie stołówki i restauracji bo to mezalians jak pole namiotowe z hotelem parogwiazdkowym.

Odpowiedz
Niewpuszczony
23.06.2012 10:44

Wystarczyło nam powiedzieć, że kolacja jest dla wybranych osób, a nie że wejdziemy bez problemu! W telewizji wygląda to inaczej i nie przypuszczaliśmy, że tak poważna stacja jak TVN aż tak mija się z rzeczywistością. Qwerty wyobrażasz sobie jak czułem się kiedy nie wpuścili mnie do środka? Stać mnie, żeby iść na kolację gdziekolwiek indziej. Chciałem po prostu zrobić żonie niespodziankę. Pomyśl co wtedy czułem.

Odpowiedz
Qwerty
23.06.2012 10:32

Wszyscy jak zwykle chcieli "na krzywy ryj" wejsc za darmo.

Odpowiedz
Agawa
22.06.2012 23:33

znajomy był w restauracji na tej "uroczystej kolacji" i ztego co mi wiadomo zaproszenia dostały tylko wybrane osoby. a Pani Magda Gesler jak na 3 dni pobytu w leolibrze spędziła znikomą ilość czasu i zostawiła wśród pracowników leolibry bardzo zimne wspomnienia

Odpowiedz
misia
22.06.2012 23:20

ha ha a ja widziałam Magdę Gesler w Galeri we wtorek! i zastanawiałam się dokąd zmierza. a tu leo libra się zrewolucjonizowała! szkoda że te zaproszenia tylko dla śmietanki , chętne poznałabym opinię zwykłego szarego człowieka na temat rewolucji i podanych dań. pozdrowionka dla forumowiczów!

Odpowiedz
Piotr889
22.06.2012 22:43

Też bym się zdenerwował takim potraktowaniem. Nie dziwie się za taką reakcję. Waldek ostro i konkretnie

Odpowiedz
Xena
22.06.2012 19:02

Wszyscy którzy przychodzą na taką kolację przychodzą , żeby się pokazać w tv.Więc Ci co przyszli także. Liczmy, że poprawi się obsługa. Waldkowi też na tym napewno zależy.Szkoda że tak potraktowano inych

Odpowiedz
OgarnijcieSię
22.06.2012 17:15

Ludzie! Ogarnijcie się. Spinacie jakby to było nie wiadomo co. Wszyscy rzucili się na tego Pawlaka jak jakieś hejty.
Chciał zrobić niespodziankę żonie i go oszukali. Według mnie ma racje, telewizja kłamie, a sprawa z zaproszeniami to idealny przykład na to.

Odpowiedz
NIEVIP
22.06.2012 14:37

A JA BYLAM W SRODKU CHOC DO VIPA MI DALEKO. ZMIENIL SIE TYLKO WYSTRUJ I MENU. KUCHARZ ZOSTALI CI SAMI. CHOC KOLACJA RZECZYWISCIE PYSZNA TO RACZEJ SPECJALY NIE DOSTEPNE CENOWO DLA ZWYKLEGO SMIERTELNIKA. CIEKAWE JAK DLUGO UTRZYMAJA SIE ZMIANY. ZYCZE Z CALEGO SERCA POWODZENIA

Odpowiedz
WirtuozMarketingu
22.06.2012 14:13

Pawlaku chciałeś się pokazać w restauracji - nie udało się więc pokazałeś się w necie. Zastanawia mnie tylko czy Ty widzisz, że jesteś żałosny czy wiedzy w temacie Ci brak?

Odpowiedz
ZdzichiWyntel
22.06.2012 13:16

Jezu Pawlak! Jakie to szczęście że Ciebie tam nie wpuścili! Siare temu miastu w TV byś jeszcze narobił. człowieku ogarnij się.

Odpowiedz
Bywalec
22.06.2012 13:06

Wyobrażacie sobie teraz koncerty, np. Polską Akademię Gitary albo ine koncert jazowe w restauracji "Dziki dwór pod kaczką"? jak to brzmi?

Odpowiedz
Justa
22.06.2012 12:42

kto byl na kolacji? ja nikogo z gnieznienskich vipow nie widze/:D

Odpowiedz
Nikt
22.06.2012 12:29

Ale teraz jest zmiana. Oprócz nazwy zmienili się kucharze. Więc powino być lepiej.

Odpowiedz
Daria
22.06.2012 12:02

Boże ale ona popsuła ten lokal. Wszystko na odpieprz zrobione. A Leo libra była taka piękna.

Odpowiedz
Ktosik
22.06.2012 11:57

ale numer, jaka ustawka ha ha ha

Odpowiedz
Rysia
22.06.2012 11:52

Ludzie czy WY nie widzicie że nie tylko Waldka nie wpuszczono ,ale także i nikogo kto był z zewnątrz?Nikt nie mogl wejść wg artykułu. Więc ciekawe jak oni te zaproszenia rozdają i komu.Szkoda,że w tv wygląda inaczej. Waldek,trzymaj się.

Odpowiedz
Bartek
22.06.2012 11:36

Jak czytam to nie mogę z tego Pawlaka! Jest trochę z niego gwiazda. Typowo zachowuję sie jak Błaszczykowski. I coś czuje, że to będzie PAWLAKGATE i trzeba powołać komisję śledczą !

Odpowiedz
Anka
22.06.2012 11:18

Skandal! Nie wpuścili Waldemara Pawlaka? To się nadaje do Faktu.albo jeszcze - do Tefałenu:) "Ludzie specjalnie zwalniali się z pracy" - a co to za wydarzenie, żeby zwalniać się z pracy? Nie czaję.

Odpowiedz
Joja
22.06.2012 10:54

Waldas - nie przejmuj się.

Odpowiedz
Marta
22.06.2012 10:15

największą zmianą w tym lokalu są pieknie ozdobione ściany ogromnymi zdjęciami z kaczkami a reszta to tak sobie rzecz gustu

Odpowiedz
Mieszkaniec
22.06.2012 10:05

Ja tez chcialam robic zdjecia i powiedzieli ze nie mozna. nie powiedzieli, ze mozna po programie.ta ekipa techniczna strasznie niemila.

Odpowiedz
Lord_M
22.06.2012 10:02

ta fototapeta z kaczką widać iż była klejona prze hm ciężko to określić ale wiem iż moja 13 letnia siostra wie że klejąc tapetę nie zostawia się pęcherzy powietrza. Niestety ekipa remontowa bądź osoby które to robiły może lepiej znają się na gotowaniu. Zobaczymy czy warta jest swojej ceny ta restauracja. A nawiązując do tego iż została zaproszona powiedzmy śmietanka towarzyska Gniezna liczymy że będą oni częstymi gośćmi by lokal się utrzymał. Bo szary obywatel raczej tam nie przyjdzie zwłaszcza po tym jak większość ludzi została potraktowana przed kolacją.

Odpowiedz
Jaga
22.06.2012 09:52

Mało poinformowany - Zakaz fotografowania był tylko w czasie nagrywania programu i włączonych kamer !

Odpowiedz
Esme
22.06.2012 09:32

ojoj.nie wpuścili do środka pana mgr Waldemara Pawlaka, znanego blogera i polityka.no żenada, skandal.i w ogole jak mogli.

Odpowiedz
Smakosz
22.06.2012 09:20

Jedzenie było wyborne i pyszne, a jako gość będący na kolacji nie jestem znaną osobą miasta Gniezna. Sama Pani Gesler osoba nie dostępna i nie kontaktowa, z stąd problem z wejściem na kolację.
Więcej tolerancji i zabawy z programu !

Odpowiedz
Tajemnica
22.06.2012 08:54

Jestem załamana zmiana wnętrza. Wczesniej lokal był jasny przytulny a teraz jest ciemno jak w d. u murzyna:(

Odpowiedz
Kaczka
22.06.2012 08:41

Jeśli tak potraktowali zwykłego klienta, to niech sobie karmią vipów. Ja osobiście mam to w pompie:)

Odpowiedz
Kargul
22.06.2012 07:22

Biedny Pawlaku , jesteś prawie jak Błaszczykowski , nie dali ci wejściówki do knajpy, tobie nie dali ?. daj oświadczenie do CN i CNBC cieńki Bolku

Odpowiedz
Gość
22.06.2012 01:27

Widzę, że redakcja bardzo szybko działa. I nawet ma zdjęcia ze środka a podobno był zakaz fotografowania :)

Odpowiedz


 

Plik banneru
  
 
Wydarzenia
Newsletter
Podaj swój adres e-mail aby otrzymywać newsletter z najnowszymi informacjami lub usunąć już dodany e-mail.
Losowa fotografia

Losowe fotografie

MOJE-GNIEZNO.PL
Właściciel: Andrzej Bukowski
ul. Budowlanych 15a/14
62-200 Gniezno
Numer wpisu do Rejestru Dzienników i Czasopism:
RPR 2844
tel.kom.: +48 603 536 506
tel.kom.: +48 781 085 964
e-mail:
redakcja@moje-gniezno.pl
Copyright © 2014 Moje Gniezno