Nie ma takiego artykułu
Biegi Świętego Huberta 2011
Data dodania: 30.09.2011 | Drukuj artykuł
"Hubertus", to potoczna nazwa Biegu św. Huberta, który odbywa się co roku na zakończenie sezonu jeździeckiego. W Gnieźnie tradycyjnie impreza ta organizowana jest przez kilka klubów jeździeckich.
Zobacz podobne tematy:
| • Najważniejsze w powożeniu jest... |
| • Udany start UKS Master |
| • Festyn w ,,Dwunastce"! |
| • Wygrana Startu i baraże Stelli |
| • Lato z GOSiR-em |
Dodaj komentarz:
Komentarze (5)
Anno- hubertusy pod zaproszeniami nie są końcem świata. Organizatorzy którzy na coś takiego przystają wiedzą kto i gdzie trzyma konie. Ośrodki jeździeckie zazwyczaj dostają zaproszenie też dla ludzi jeżdżących w nich. A jeżeli jesteś osobą prywatną i za dużo osób Cię nie zna, to po prostu można pojechać do danego ośrodka który robi hubertusa i poprosić. Taki problem? Tak nawiasem to zeszłoroczne hubertusy były prawdziwymi hubertusami tylko w terenie, imprezy to porażka, brak koniarzy w koniarzach...
Zgadzam się z Koniarzem - niestety do tego doprowadziło zachowanie co niektórych, mało odpowiedzialnych osób na dotychczasowych hubertusach, przy takiej ilości osób ( niekoniecznie jezdzacych konno na poziomie, który powinno się już prezentowac aby wyjechać w teren z przeszkodami) ciężko jest uniknąć wypadków i innych niezbyt przyjemnych sytuacji - Bije brawo organizatorom, którzy odważyli się jako pierwsi zorganizować hubertusa na zaproszenia w naszej okolicy! Odważny krok, ale jakże potrzebny przy takiej ilości ośrodków i koni prywatnych. Niestety nie za wiele osób w okolicy zdaje sobie sprawę z tego że poza naszym 'regionem' hubertusy są tylko i WYŁĄCZNIE za zaproszeniem, a w dodatku maksymalnie na 20-30 koni ...
hmm Koniarzu a co z ludźmi którzy obracają się w końskim świecie, jeździli na Hubertusy przez wiele lat, a tu nagle nie mają zaproszenia i co w takim razie nie pojadą ?? a co jeżeli organizatorzy dokładnie nie wiedzą gdzie kto ma stajnie, albo mieszka i takiego zaproszenia nie są wstanie dostarczyć ??
Nie, hubertus z zaproszeniem nie jest kpiną. Dąży do tego aby uczestniczyli w nim ludzie pożądani, ludzie którzy mają styczność ze światem końskim i do pozbycia się penerstwa i innego "dziadostwa" robiącego niepotrzebne zamieszanie i przychodzące na imprezę by się tylko napić. A niektórzy może nawet nie wiedzą co to koń. Ja jestem jak najbardziej za zaproszeniami.
Hubertus z zaproszeniem to KPINA















